![]() ![]() Data pierwszej emisji: 2009-03-23 Scenariusz: Sera Gamble Reżyseria: James L. Conway ![]() Tytuł odcinka to nawiązanie do filmu z 1946 r. To wspaniałe życie (It's Wonderful Life), opowiadającego historię zapatrzonego w pracę kierownika o imieniu George Baily, który po stracie kilku tysięcy dolarów załamuje się i postanawia popełnić samobójstwo. W ostatniej chwili ratuje go anioł stróż pokazując mu, jak piękne może być życie. Dean i Sam prowadzą bardzo normalne i oddzielne życia. Dean jest pracownikiem korporacji, który lubi zdrowe napoje i słucha w radio wiadomości zamiast rocka. Pracuje w firmie o nazwie Sandover Bridge&Iron Company razem z Samem, który zajmuje stanowisko pomocnika technicznego. Wydaje się, że bracia wcale się nie znają. Jednak gdy ich współpracownicy zaczynają popełniać samobójstwa na niepokojącą skalę, Dean i Sam pracują ramię w ramię, by rozwiązać zagadkę morderstw. Szósta rano. Dean wstaje do pracy i robi sobie kawę z mlekiem ryżowym. Zakłada marynarkę i wychodzi z domu. Wsiada do srebrnej Toyoty Prius. Kiedy włącza radio i słyszy rockową piosenkę, krzywi się i przełącza na poranne wiadomości. Odjeżdża. Okazuję się, że pracuje w wielkim biurowcu na pozycji menadżera do spraw sprzedaży i marketingu. Nazywa się Dean Smith. Długie rozmowy spędza na rozmowach przez telefon, w swoim pokoju ma specjalne miejsce do grana w golfa i dużo myśli o odchudzaniu i zdrowej żywności. Na lunch jada sałatkę, a jednym z jego ulubionych programów jest Project Runway. Pod koniec dnia, Dean szykuję się do wyjścia do domu. W windzie zauważa Sama, który mu się intensywnie przygląda. Jednak, kiedy ten go pyta, czy przypadkiem się nie znają, bo Dean wygląda znajomo, odpowiada, że nie i wychodzi z windy. Widzimy Sama siedzącego przy małym biurku w dziale obsługi technicznej ubranego w żółtą koszulkę służbową pouczającego kogoś przez telefon jak sprawić, by drukarka zaczęła działać. W pewnym momencie razem ze swoim kolegą z pracy Ianem postanawiają zrobić sobie przerwę na kawę. Podchodzą do mężczyzny, Paula, z którym często robią sobie przerwy, ale ten mówi im, że nie ma czasu bo pracuje. Sam i Ian są bardzo zdziwieni bo to do kolegi nie podobne. Ian podejrzewa, że prawdopodobnie Paul tak się zachowuje, bo kadry dały mu wczoraj popalić. W kuchni, Ian pyta się Sama, czy ten nie miał ostatnio żadnych dziwnych snów. Sam na początku ma wątpliwości, czy powiedzieć koledze o snach, gdyż ten znowu będzie się z niego naśmiewał, jednak w końcu mu mówi. Okazało się, że ostatnio śniło mu się, że uratował Kosiarza imieniem Tessa z łap demonów. Tak jak podejrzewał, Iana strasznie rozbawił ten sen… Kiedy sam wrócił do pracy, w pewnym momencie zrobił się bardzo senny. Dosłownie na chwilę się zdrzemnął, ale to wystarczyło, by nawiedził go kolejny sen. Tym razem zobaczył jak razem z Deanem walczą z duchami oraz wampirami. Ponownie w windzie spotyka Deana. Kiedy zostają w niej sami, Sama pyta się go, co myśli o duchach. Dean patrzy na niego jak na idiotę i mówi, ze się nad tym nigdy nie zastanawiał. Pytanie na temat wampirów pozostaje bez odpowiedzi. Kiedy Sam mówi mu, że miewa ostatnio dziwne sny, Dean wychodzi z windy twierdząc, że młodszy mężczyzna za bardzo się zwierza. Ponownie będąc przy swoim biurku, Sam szuka w sieci jakiś informacji o wampirach. Poszukiwania przerywa mu Ian, mówiąc mu, że dostał maila od kadr, że ma się stawić. Sam spostrzega, ze Paul jest bardzo zdenerwowany. Okazało się, ze komputer mu się zawiesił i jego całodniowa praca zniknęła, ponieważ nie zrobił kopii zapasowej. Zdeterminowany zamierza zrobić wszystko, aby odzyskać utracone pliki. Nastaje noc. Firma jest już opustoszała, jednak przy biurku nadal siedzi Paul próbując odzyskać pliki. Kiedy mu to nie wychodzi, jest coraz bardziej zrozpaczony. Nagle w pokoju robi się zimno, z jego ust wydobywa się para. Nagle wstaje i idzie do kuchni. Wyłamuje ząbki z widelca i wsadza go w mikrofalówkę, a następnie wsadza do jej środka głowę. Popełnia samobójstwo. Następnego dnia cała firma jest poruszona ta sytuacją. Kiedy policja zabierała jego ciało, wokoło zebrało się kilkoro osób, w tym Sam i Dean. Obaj nie siebie patrzą, jednak żaden nic nie robi. W swoim gabinecie Dean sprawdza Paula. Okazuję się, że za 2 tygodnie mężczyzna miał odejść na emeryturę. Sam również się dziwi, czemu ktoś, kto za dwa tygodnie odchodzi na emeryturę miałby popełniać samobójstwo. Kiedy mówi o tym Ianowi, okazuję się, że mężczyzna nie ma czasu z nim rozmawiać. Jego podejście do pracy uległo diametralnej zmianie. Założył pracowniczy uniform i się ogolił, czego nigdy wcześniej nie robił. W pewnym momencie dzwoni do niego manager i wzywa go do swojego gabinetu. Okazuję się, że to Dean go wezwał z groźbą aby ponownie wypełnił papiery ponieważ wkradło się kilka błędów. Ian jest przerażony tym, ze popełnił błąd i nie docierają do niego słowa Deana, który stara się mu powiedzieć, ze nic się nie stal. Ian wybiega z pokoju mówiąc, że zawiódł. Dean biegnie za nim do męskiej toalety. Znajduje Iana stojącego przed lustrem. Nadal nic do niego nie dociera. Nagle w pokoju robi się zimno, krany same się włączają. Ian wyjmuję z kieszeni ołowie i wbija go sobie w szyję. Upada na ziemie. Dean próbuje mu jakoś pomóc, ale nagle zauważa w metalowej ścianie odbicie starszego mężczyzny, kiedy się odwraca, by zobaczyć kto to taki, starzec znika. Jednak Ian już nie żyje. Kiedy przybywa policja, Dean wyjaśnia im, co się wydarzyło. Spostrzega Sama przyglądającego się całemu zajściu. Patrzy na niego wymownie. Później Sam odbiera telefon od Deana, który mówi mu, ze chce go natychmiast widzieć w swoim gabinecie. Dean pyta się, kim jest i Sam wyjaśnia mu, ze sam nie jest do końca pewny. Wg niego dzieje się tu coś dziwnego. Okazało się, że obaj zaczęli pracę w firmie w tym samym czasie – 3 tygodnie temu. Dean zdradza mu, że widział ducha w łazience. Sam dochodzi do wniosku, ze być może te samobójstwa nie są zwykłymi samobójstwami i za wszystkim mogą stać duchu. Opowiada Deanowi dokładniej o snach, które go nawiedzają, o tym jak widzi w nich, że poluje na duchy. Zdradza mu również, że sprawdził powiązania pomiędzy obydwoma mężczyznami, którzy się zabili i okazało się, że obaj dostali tajemniczego maila, w którym nakazano im zgłosić się do kadr do pokoju 1444. Problem polega na tym, że kadry są zupełnie na innym piętrze. Postanawiają to sprawdzić. W międzyczasie do pokoju 1444 wchodzi kolejny mężczyzna. Drzwi się za nim zamykają uniemożliwiając mu wyjście. Wszystkie monitory zaczynają nagle migotać. Idący korytarzem Sam i Dean słyszą nagle kszyk. W pokoju znajdują mężczyznę przygniecionego przez regał. Jednak uratowanie go uniemożliwia im nagłe pojawianie się ducha starca, który odpycha ich i za pomocą naelektryzowanych palców chce zahipnotyzować bezbronnego. Dean chwyta klucz francuski i uderza nim w ducha, który rozpłynął się w powietrzu… Dean zabiera Sama do swojego mieszkania. Zastanawiają się, jak udało im się odstraszyć ducha. Obaj nie mają zielonego pojęcia, jak tego dokonali. Sam mówi, że od dłuższego czasu ma wrażenie, ze nie pasuje do tego świata. Jakby coś było w jego krwi, co nakazuje mu robić co innego. Uważa, ze jego przeznaczeniem jest coś więcej niż siedzenie za biurkiem. Dean stwierdza jednak, że on nie wierzy w przeznaczenie, że należy się skupić na tym co jest teraz. Podejmują decyzje, że aby rozwiązać tę sprawę muszą rozpocząć szukanie informacji. Po chwili Dean znajduję stronę internetową stworzoną przez prawdziwych łowców duchów - Ghostfacers.com, na której można znaleźć filmy instruktażowe dla początkujących łowców. Postępując wg zaleceń Harry'ego i Eda z dobrze znanej nam grupy Ghostfacers dowiedzieli się z czyim duchem mają do czynienia. Jest to duch P.T. Sandovera, fundatora firmy, który cale życie poświęcił się pracy. Twierdził, ze to on jest firmą i dzięki niemu ona nadal funkcjonuje. Jego duch pojawia się w czasie wielkich kryzysów, aby zmuszać pracowników do bardziej wydajnej pracy. Okazało się również, że kiedyś pokój 1444, który teraz jest składzikiem, był kiedyś gabinetem Sandovera. Następnym krokiem wg Ghostfacers jest znalezienie odpowiedniej broni. Dean i sam dowiadują się, że na duchy działa sól i żelazo, co wyjaśniło im dlaczego duch zniknął po kontakcie z kluczem francuskim. Dowiedzieli się również, że najskuteczniejszą bronią jest polecona przez Winchesterów jest broń naładowana nabojami z soli. Aby skutecznie powstrzymać ducha należy spalić jego zwłoki, jednak Sandover został poddany kremacji. Jednak i na to Ghostfacerzy mają sposób. Należy w tym wypadku znaleźć jakiś fragment DNA, który pozostał po zmarłym i trzyma go nadal „przy życiu”. Uzbrojeni przeciwko duchom, Dean i sam wracają do firmy w celu przeszukania starego gabinetu starca. Na miejscu Sam zostaje jednak przyłapany przez stróż, który natychmiast nakazuje mu opuścić pokój i pójść z nim. Dean został niezauważony, ponieważ akurat zasłaniały go regały. Kiedy Sam razem ze stróżem jechali windą, tak nagle się zepsuła i stanęła. Strażnikowi udało się uchylić drzwi i wyjść przez nie, jednak kiedy wychylił się, aby ponaglić Sama aby wyszedł za nim, drzwi zamknęły się rozcinając go na pół. W międzyczasie Dean domyślił się, w którym miejscu może być pozostawiony fragment DNA Sandovera. A mianowicie w holu w oszklonej gablocie znajdują się jego rękawiczki. To one są przyczyną tego, ze duch nadal istnieje. Nagłe pojawienie się ducha uniemożliwia braciom sprawne zniszczenie rękawic. Pomimo iż nieźle sobie radzą z odpędzeniem go za Pomścić soli i żelaznych prętów, duch okazuję się sprytniejszy i obezwładnia Deana, próbując go zahipnotyzować swoimi naelektryzowanymi palcami. Sam w ostatniej chwili pali rękawice. Duch Sandovera zostaje zniszczony. W gabinecie Deana chłopaki opatrują siebie oraz dyskutują o wydarzeniach, w których uczestniczyli. Sam uważa, ze powinni zacząć polować na poważnie, jednak Dean jest temu przeciwny ponieważ nie może sobie wyobrazić, skąd by brali pieniądze, gdzie by jedli i spali. Dla niego takie szczegóły są niezwykle istotne. Sam opowiada mu tym razem dokładnie co mu się śni. Mówi, ze razem polują na duchy i są najlepszy przyjaciółmi jeśli nawet nie braćmi. Współpraca wychodzi im niesamowicie dobrze. Sam uważa, ze tacy są naprawdę, ze bycie łowcami to ich prawdziwe życie. Uważa, ze coś pomieszało im w głowach i dlatego znaleźli się w tej rzeczywistości. Dean mu nie wierzy. Mówi, że jego ojciec nazywa się Bob, matka Ellen a siostra Jo. To jest jego życie. Sam natomiast twierdzi, ze jeszcze niedawno nie istnieli tutaj, ktoś im załadował fałszywe wspomnienia. Kiedy zerwał ze swoją dziewczyną Madison i później do niej dzwonił, to zamiast do niej dodzwonił się do szpitala dla zwierząt. Nie mogąc się porozumieć, Sam wychodzi. Następnego dnia w pracy sfrustrowany Sam rozwala za pomocą łomu dzwoniący telefon i mówiąc, ze rezygnuje wychodzi. Dean siedzi w swoim gabinecie. W pewnym momencie przychodzi do niego szef, pan Adler mówiąc mu, ze jest bardzo zadowolony z jego pracy. Proponuje mu premię. Obiecuję wielką przyszłość. Jeżeli Dean będzie dobrze pracował, to za niecałe 10 lat może objąć bardzo wysokie stanowisko w firmie. Dean stara sobie wyobrazić jak będzie wyglądać jego życie i dochodzi do wniosku, ze to nie jest to czego chce. Mówi Adlerowi, ze rezygnuje. Mężczyzna uśmiecha się, wstaje i dotyka go palcem w czoło. Dobrze znany nam Dean odzyskuje świadomość i dziwi się, że nosi krawat i stwierdza, że jest strasznie głodny. Domyśla się, ze jego szef jest aniołem i ma rację. Tak naprawdę to anioł Zachariasz, zwierzchnik Castiela, który przybył na ziemi po historii z Urielem. Wszystkie ostatnie wydarzenia były jak najbardziej prawdziwe, jednak braci zostali umieszczeni w ich centrum bez swoich prawdziwych wspomnień. Miało to na celu, aby Dean uprzytomnił sobie, że bycie łowca ma we krwi, że do tego został stworzony. Anioł chciał go przekonać, ze starszy Winchester jest w stanie powstrzymać Apokalipsę i Lucyfera jeżeli w to uwierzy… (autor: Natty, supernaturalplanet.com.pl) ![]()
- chodził do Stanford (uczelnia, na której studiował Sam),
-
Autor: Hypatia |



















































